BLOG CZĘŚĆ V: JAK RADZIĆ SOBIE Z LĘKIEM
nie bój się tego co czujesz
autor: Oliwia Mazelewska- Sokołowska
Z uwagi na różne wzorce zachowań oraz przekazy kulturowe ludzie na różne sposoby pokazują i postrzegają swoje emocje. Sposób przeżywania emocji kształtuje się nie tylko w nas samych, ale także w relacjach z innymi ludźmi i w środowisku, w którym żyjemy. To, co dla jednych jest naturalne, dla innych będzie wyrazem słabości i otrzyma negatywną ocenę.
Ocenianie własnych emocji albo porównywanie się z innymi, a następnie narzucanie sobie tego, co "powinno się" czuć, prowadzi często do obwiniania się i utrudnia komunikację z własnym organizmem.
Czy będziesz wiedział/-ła czego naprawdę potrzebujesz, jeśli będziesz wymagał od siebie, aby czuć to, co się "powinno"? Nie jesteś przecież ani swoją Mamą, Tatą, koleżanką, kolegą, Mężem, partnerem itd.
Ktoś inny nie przymierzy za nas butów, wybierając, które najlepiej na nas pasują.
A jeśli to zrobi... Czy na pewno? Tego potrzebujesz?
Dlatego bardziej przydatne wydaje się zrezygnowanie z dzielenia emocji na pozytywne i negatywne, na rzecz opisywania ich jako przyjemne lub nieprzyjemne.
W czym to pomoże?
Opisując emocje w ten sposób, nie wartościujemy i nie oceniamy.
Opisujemy tylko czy są przyjemne czy nie.
Tak, wolimy najczęściej te przyjemne, ale to nie oznacza, że te niemiłe są zbędne i negatywne, one po prostu pełnią w naszym organizmie inną rolę.
Są osoby, które nie pozwalają sobie na przeżywanie smutku, ale też takie, które nie pozwolą sobie na radość. To, jakie emocje uznajemy za właściwe lub niewłaściwe, nie powstaje tylko w nas samych, a kształtuje się w relacjach z innymi ludźmi, a także w historiach, które w tych relacjach opowiadamy o emocjach.
Smutek, płacz mogą być uważana za słabość i histerie, a tymczasem jest to naturalny sposób rozładowania napięcia i oczyszczenia. Radość natomiast, bywa uznana za coś zbędnego, czego nie wypada robić.
Dlaczego? W każdej rodzinie lub społeczności powstają pewne niepisane zasady dotyczące tego, jakie emocje można pokazywać, a jakie lepiej ukryć.
Może wówczas panować wśród członków rodziny przekonanie, że nieokazywanie spontanicznej radości jest oznaką samokontroli i dojrzałości. Ekspresja radości może być uznawana wówczas za utratę tej kontroli.
Inną przyczyną może być zmaganie się rodziny z przewlekłą chorobą w rodzinie, bardzo długo nie pozwalano sobie na przeżywanie pogodnych nastrojów w ramach solidarności z chorym. W okresie wybuchu wojny w Ukrainie- wiele osób, nie pozwalało sobie na przyjemności lub radość, uznając, że w obliczu tak tragicznych wydarzeń, nie wypada się cieszyć. Tymczasem przerwy na śmiech i radość stanowią szansę na odreagowanie tych trudnych napięć wynikających z ciężkich okoliczności. Może to być wówczas dla nas niezbędne wytchnienie od przewlekłego stresu. Takie chwilowe oderwanie się od problemów, pozwoli na dystans, co może być szczególnie cenne zwłaszcza w sytuacjach, gdy stres uniemożliwia racjonalne myślenie.
I oczywiście należy wspomnieć tu również o bohaterze naszego bloga, czyli o lęku.
Lęk często w naszym społeczeństwie nie jest przyjmowany jako coś pozytywnego zwłaszcza u mężczyzn. Oczywiście kobiet, które chcą być postrzegane jako silne i dzielne też wcale nie brakuje, a nawet przeciwnie.
Wszystko gotowe i na błysk? I dom? I dzieci? I praca? Aa i jeszcze jakieś hobby jak wisienka na tort. Wszystko upchnięte w czasie.
Brak lęku bywa widziany jako oznaka siły i odwagi.
Odczuwanie lęku może być powodem wstydu.
Niechciany lęk może się wówczas uwalniać w postaci niekontrolowanych wybuchów złości lub agresji.
Może też ukrywać się w ciele np. w postaci objawów płynących z serca lub układu pokarmowego albo w postaci napięć pochodzących z innych organów. Ciało często reaguje wtedy na napięcia, które pojawiają się w naszym życiu i relacjach.
Tymczasem bać się, to też pewnego rodzaju mądrość.
A ta mądrość może być kierunkowskazem życiowym.
Gdy nie kontaktujemy się z naszymi emocjami, możemy nie zauważać tego, co czasem sygnalizują np. możemy nie dostrzegać potrzeb, jakie się za nimi kryją. Pojawienie się lęku często skłania do przyjrzenia się temu, co dzieje się w życiu.
Co dla Ciebie się liczy? Co dla Ciebie ma w życiu wartość? Czy na pewno robisz w życiu to, czego Ci trzeba?
A może sądzisz, że inaczej przecież się nie da?
Ludzie, doświadczając lęku, walczą z jego objawami, zapominając, że ten lęk pojawił się w jakimś kontekście życia.
Emocje nie pojawiają się w próżni, a zawsze są częścią historii życia, w której ktoś się znajduje.
Skupienie się wyłącznie na objawach lęku często odwraca uwagę od tego, co dzieje się w życiu.
Te utrwalone schematy wyrażania emocji nie są czymś wrodzonym, a są utrwalone przez wyuczenie się. W dużej mierze uczymy się sposobów wyrażania emocji, w relacjach z innymi ludźmi. Robimy to, obserwując innych, reagując na ich reakcje i dostosowując się do zasad panujących w naszych relacjach.
Jest to coś, na co można mieć wpływ- te sposoby wyrażania emocji mogą się z czasem zmieniać. Jednak najważniejsze, aby znaleźć sposób wyrażania emocji, który będzie dla Ciebie autentyczny.
Jak wyrażać emocje tak, aby było to dla Ciebie dobre?
Oliwia Mazelewska- Sokołowska- Psycholog, psychoterapeuta, założyła i prowadzi stronę totylkostrach.pl, z osobami zmagającymi się z lękiem, atakami paniki, objawami psychosomatycznymi czy zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi (zaburzenia lękowe) pracuje od 2005 r. Szereg szkoleń w rekomendowanych szkołach psychoterapii, połączone z wieloletnim doświadczeniem klinicznym tworzą warsztat pracy terapeutycznej na wysokim poziomie efektywności. Ukończyła psychologię na Uniwersytecie Wrocławskim oraz m.in. 5- letni atestowany kurs psychoterapii systemowej w Wielkopolskim Towarzystwie Terapii Systemowej w Poznaniu, łącznie ponad 1600 h z psychoterapii. Pracuje w nurcie systemowym oraz narracyjnym.
Komentarze:
USŁUGI:
Konsultacje z psychologiem online
Psychoterapia online
Konsultacje telefoniczne
Znajdziesz nas na:
Copyright © 2019- 2025 by totylkostrach.pl